ambitne plany electronic arts

Ambitne plany Electronic Arts

Aktualnie EA może pochwalić się bazą 230 milionów graczy. Jest do imponujący wynik, ale jak donoszą niektóre źródła, takie liczby nie zadowalają zarządu firmy. Może słowo „nie zadowalają” jest lekkim nadużyciem, ale na pewno oczekiwania są zdecydowanie większe. Jakie? Electronic Arts planuje zwiększyć bazę graczy do okrągłych 500 milionów i chce tego dokonać za sprawą kilku platform.
W swoim posiadaniu EA ma już prawa do takich marek jak FIFA, NHL, NFL, częściowo do NBA i na horyzoncie zaczyna także majaczyć seria golfowych symulatorów.
I właśnie to za sprawą gier sportowych gigant chce podwoić swoją bazę i jednocześnie rzucić rękawicę firmie 2K Sports i jej serii NBA 2K, które obecnie ma monopol na gry koszykarskie.
Między słowami można wyczytać, że coraz częściej wzrok Electronic Arts kieruje się na serię NBA i chęć powrotu na szczyt. Myślę, że zaimplementowanie pewnych rozwiązań z FIFY i zapożyczenie kilku rozwiązań z serii 2K byłoby idealnym posunięciem do zaskarbienia sobie kilku milionów graczy. Jednak kilka milionów graczy to nie ponad ćwierć miliarda, a właśnie w takie cyfry chce kierować EA i do tego celu firmę mają przybliżyć gry mobilne.

Z pewnością w takim rozwiązaniu jest logika, bo rynek gier mobilnych ciągle się rozwija, żeby nie powiedzieć, że wręcz puchnie z dnia na dzień, a niektóre gry są w stanie generować miliardowe zyski, to jednak odbija się to na jakości produkcji. Na przestrzeni kilku najbliższych lat cel w postaci 500 milionów graczy wydaje się jak najbardziej możliwy do zrealizowania, tym bardziej jeśli zsumujemy wszystkie marki i prawa do wykorzystania marek, jakie posiada w swoim portfolio gigant i nie bez znaczenia pozostaną tu moce przerobowe.
Po tym co w ostatnich latach wyprawia jednak EA, nie jestem specjalnym zwolennikiem i kibicem do tego, żeby firma szybko osiągnęła swój cel, ale chętnie bym zobaczył godną konkurencję dla cyklu NBA, bo pamiętam jak za dzieciaka ogrywałem serie NBA Live.