cartel tycoon wyglada obiecujaco

Cartel Tycoon wygląda obiecująco

Wydawca: tinyBuild Games
Producent: Moon Moose
Data premiery: 2021
Gatunek: Strategiczne/Ekonomiczne

Chociaż gra Cartel Tycoon już od jakiegoś czasu znajduje się w fazie wczesnego dostępu, nadal widać, że gra wymaga jeszcze wiele pracy, zanim stanie się tym, czym obiecali twórcy.
Jeszcze zanim trafiła do wczesnego dostępu, a w sieci dopiero pojawiały się pierwsze materiały z gry, myślałem że jest to jakiś mod do SimCity, bo sama gra, gdyby nie gangsterska otoczka wygląda niema żywcem jak kopiuj-wklej właśnie z SimCity.
W dzisiejszych czasach, w dobie wszędobylskiej poprawności politycznej, ze świecą można szukać gry, która opowiadać będzie o przestępczej i gangsterskiej stronie życia.
I chociaż pojawiały się tytuły takie jak Tyranny, gdzie mogliśmy wcielić się w tego złego, to nadal była to gra RPG, a nie symulator.
Więc w momencie gdy dowiedziałem się o powstawaniu pełnoprawnego symulatora kartelu, gdzie mogliśmy budować swoje imperium od zera i planować każdy kolejny krok, czekałem na niego z niecierpliwością.

Jest jeszcze gra Mafia, która na zawsze chyba już będzie wyznacznikiem prawdziwie gangsterskiej serii (tej klasycznej mafii), ale wracając do Cartel Tycoon, to nie mamy co liczyć na umiejscowienie akcji w czasach prohibicji. Akcja gry osadzona jest w latach 80 XX wieku, w czasach gdy wilgotne dżungle Ameryki Południowej usiane były farmami narkotykowymi.
Już po pierwszym kontakcie z grą widać, że gra posiada swój własny niepowtarzalny klimat, w którym czuć tę gangsterską żyłkę.

Cartel Tycoon wymaga jeszcze trochę pracy

Niestety klimat to nie wszystko, zwłaszcza że mowa jest tutaj o samym początku gry. Z czasem ten klimat przestaje być już tak odczuwalny, a sama gra sprawia wrażenie po prostu miksu gatunków takich gier jak SimCity z serialem Narcos.
Jest to zdecydowanie za mało, żeby zawojować rynek i sprawić, że seria odniesie spektakularny sukces, bo tak jak wspominałem wcześniej, taki sam efekt można było osiągnąć, wydając mod do SimCity czy też Cities: Skylines, a nie wydając pełnoprawną grę.
Główny nacisk gry położony jest więc na taktykę, odpowiednie zarządzanie zasobami, wybór odpowiednich gruntów pod uprawy, ułatwienie przepływu towarów i gdzieś tam w tle dopiero jest zarządzanie ludźmi.

W przeciwieństwie do wspomnianych wcześniej gier, w Cartel Tycoon będziemy mogli przekupić burmistrza, policję i innych wysoko postawionych urzędników. Tylko później o przekupione osoby trzeba dbać, bo przez zaniedbanie możemy stracić ich lojalność.
Żeby poczuć klimat, warto jest zagrać w Cartel Tycoon i sprawdzić, czy odpowiada nam taka forma rozgrywki i narracji. Pamiętajcie także, że jest to symulator gangstera, więc nasz bohater może zginąć z rąk policji, trafić do aresztu itp.
Sama rozgrywka zaczyna się od budowania plantacji opium, by później piąć się na szczyt w narkotykowej hierarchii uważając na rzucane kłody pod nogi.

Wczesny dostęp do gry jednak obnażył wszystkie słabe punkty produkcji i widać, że gra ma przed sobą jeszcze długą drogę (chociaż na Steam gra zbiera w większości oceny pozytywne).