Ćwiczenia

Wiele osób, nie związanych ze światem sportu może myśleć, że do grania na komputerze niepotrzebne są ćwiczenia. I w wielu przypadkach tak jest. Do tej pory istnieje typowy stereotyp gracza, który przedstawia go jako zaniedbanego nerda, który nie opuszcza piwnicy, spędzając przed komputerem cały dzień.
Ćwiczenia dla nich są zwykle czymś tak odległym jak wygranie głównej nagrody w loterii dla zwykłego człowieka. Ale jest to tylko stereotyp, znacznie odbiegający od rzeczywistości. Fakt, kiedyś mogło tak być ale teraz aby grać na światowym poziomie potrzebne są setki (jak nie tysiące) godzin ćwiczeń. Nie mówię tutaj tylko i wyłącznie o ćwiczeniach fizycznych, ponieważ nie tylko one pozytywnie wpływają na jakość gry danego zawodnika.
Ci co pracują przed komputerem widzą jak ważne są ćwiczenia fizyczne na plecy oraz dolne partie kręgosłupa – bez tego ani rusz.
Żeby wzbić się na wyżyny swoich możliwości każdy gracz, musi także poświęcić wiele swojego czasu grając w dany tytuł aby być jednym z najlepszych i osiągnąć klasę światową. Jeżeli ktoś myśli, że zacznie grać na turniejach w LoL’a lub Counter-Strike: Global Offensive, poświęcając na grę godzinkę lub dwie dziennie, to jest w wielkim błędzie. Oczywiście codzienne granie przyniesie jakiś progres ale nigdy nie pozwoli na zbliżenie się do czołówki graczy, którzy na grę poświęcają po 8-12 godzin dziennie.

Mówi się, że aby osiągnąć biegłość w jakiejś specjalizacji trzeba na naukę poświęcić około 1000 godzin. Nie inaczej jest w przypadku ćwiczenia i zgłębiania reguł danej gry aby móc mówić, że jest się w niej dobrym. Więc niech nikt nie myśli, że klasa światowa gracza bierze się znikąd, bo aby ją osiągnąć musiał poświęcić kawał swojego życia. Jednak muszę też tu wspomnieć o tym, że nie uważam profesjonalnych graczy za ludzi z wrodzonym talentem, bo w grze nie ma nic z talentu. Są tylko algorytmy oraz odpowiednia ich znajomość. Trzeba też znać różnicę między ćwiczeniami, a talentem i uwierzcie mi – gdyby opłacić koszty życia 5 losowych graczy i stworzyć z nich drużynę e-sportową, która na trening będzie poświęcać 10 godzin dziennie 5-6 dni w tygodniu, to tylko kwestią czasu będzie aż wejdą na poziom profesjonalnych zespołów. Więc nie ma tutaj nic z talentu – są tylko ćwiczenia, ćwiczenia, ciężka praca i jeszcze raz ćwiczenia.