czy netflix zacznie tworzyc gry

Czy Netflix zacznie tworzyć gry?

Biorąc pod uwagę najnowsze doniesienia Bloomberga, pytanie zadane w tytule tego newsa można uznać za pytanie retoryczne. Zgodnie z informacjami, do jakich dotarł wspomniany na początku Bloomberg, wszystko wskazuje na to, że Netflix coraz śmielej myśli nad tworzeniem gier komputerowych.
Aby ten temat nie pozostał tylko w sferze myśli i planowań poczyniono już w tym kierunku pewne kroki, m.in. zatrudniono weterana branży gier, w celu prowadzenia działań zmierzających w tym kierunku. O jakiej legendzie mowa? Netflix zatrudnił Mike’a Verdu na stanowisku wiceprezesa ds. rozwoju gier. Dla tych, którzy nie wiedzą kim jest Mike, to do tej pory pełnił on funkcję wiceprezesa ds. treści dla firmy Oculus.

Zatrudnienie takiej osoby na takim stanowisku z pewnością stanowi pierwszy poważny krok przybliżający Netflixa do wejścia na rynek branży gier. Bloomberg twierdzi, że nowych gier od Netflixa możemy spodziewać się w ciągu nadchodzącego roku, w co osobiście wątpię, biorąc pod uwagę fakt, że zatrudniono dopiero osobę ds. rozwoju gier. No chyba, że Netflix planuje tworzyć gry indie, to wtedy miałoby to sens.
Wiele osób jednak zastanawia się, czy taki kierunek nie będzie oznaczał więcej interaktywnych produkcji, coś na kształt Black Mirror: Bandersnatch, bo i tak może być, ale raczej w to wątpię, bo co z tego, że serial oferuje interakcje, jak ma się to nijak do gry. Serial to serial, a gry to gry.

W całym tym wielkim przecieku jest pewna luka, a w zasadzie dwie, takie kłujące w oczy – pierwsza – zatrudniono dopiero jedną osobę, więc nijak ma się to do studia z prawdziwego zdarzenia. Druga luka to okres premiery nowej gry w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Nie jest to zadanie wykonalne, a należy pamiętać, że w branży gier już niejeden gigant się przejechał. Taki Amazon do tej pory nie wydał nic wartego uwagi, a w branży gier działa już od kilku lat, a Google przejechało się na projekcie Stadii i zaraz po debiucie było zmuszone zamknąć kilka firm odpowiedzialnych za rozwój projektu.
Netflix cały czas jest na etapie kompletowania załogi i myślę, że sukcesem będzie, jak w ciągu tego roku uda mu się zebrać w miarę zgrany zespół deweloperów, który będzie można nazwać studiem, a nad premierą gry wstrzymałbym się przez najbliższe lata, aż pierwszy tytuł będzie dopracowany w 100%.

Ze swojej strony obawiam się jednak gier wyprodukowanych przez Netflix ze względu na możliwość upychania w nich poprawności politycznej, co jednak w ostatnim czasie jest zbyt nachalne i zamiast spełniać swoje zadanie, powoduje jeszcze większe napięcia na tym tle. Może faktycznie te domysły będą dotyczyć większej ilości seriali i filmów interaktywnych? Z pewnością do momentu oficjalnej zapowiedzi ze strony Netflixa nie dowiemy się już niczego więcej, a plany na przyszłość gigant może ogłosić już w przyszłym tygodniu, ponieważ już 20 lipca 2021 opublikuje raport finansowy za drugi kwartał, i to może być dobry czas do podzielenia się swoimi planami na przyszłość z inwestorami. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.