directstorage zgodny z systemem windows 10

DirectStorage zgodny z systemem Windows 10

Według wszystkich informacji, jakie są udostępniane w sieci wynika, że Windows 11 ma być najlepszym systemem przeznaczonym dla graczy. Nie wiem skąd takie stanowcze zapewnienia, skoro mówimy tutaj o zwiększeniu ilości klatek wyświetlanego obrazu o 3-5. Nie wiem, czy ktokolwiek zobaczy różnice między np. 115 fps, a 118-120 fps. No ale mniejsza z tym – Microsoft właśnie potwierdził, że funkcja DirectStorage będzie dostępna, także na Windows 10. Dzięki tej usłudze, według zapewnień giganta deweloperzy będą mogli dotrzeć do większej ilości graczy i jest to jedna z trzech największych nowości, jakie na nas czekają w nowym systemie (teraz już także w starym).

Funkcja DirectStorage będzie dostępna dla Windows 10 od wersji 1909 wzwyż. I w tym momencie pojawia się pierwsza (niepotwierdzona jeszcze) odpowiedź na moje pytanie – jak to będzie z prywatnością w Windows 11. I widać, że tej prywatności nie będzie prawie w ogóle. Dlaczego? DirectStorage pozwala na przetwarzanie danych gier przez ich twórców, czyli podejrzewam, że wyrażając zgodę na instalację gry wykorzystującej technologię DirectStorage, zgadzamy się również na zbieranie wszystkich informacji płynących z naszej rozgrywki przez deweloperów, aby usprawniać na bieżąco daną produkcję. Nie jest to komfortowa świadomość, że w trakcie gry wszystkie dane z naszego komputera są zbierane przez nie do końca znane przez nas źródła.

Kolejny nieciekawy moim zdaniem pomysł, to próba zwiększenia wydajności systemu poprzez odciążenie zużycia procesora. Sam zamysł niby fajny, szkoda tylko, że twórcy kosztem odciążenia procesora chcą jednocześnie obciążyć kartę graficzną. Co z tego, że i tak bierze ona już na siebie większą część obliczeń w przypadku gier – dowalmy jeszcze obsługę samego systemu. Idąc w tym kierunku, to niedługo procesory przestaną być w ogóle potrzebne, skoro wszystkie obliczenia chce się zrzucać na karty graficzne (które i tak są ciężkie do zdobycia).

Funkcja DirectStorage daje możliwość wykorzystania nowego modelu programowania interfejsu API oraz optymalizacji pamięci masowej. Są to tylko drobne elementy całości, które mają poprawić komfort korzystania z systemu, jednak odzierają w znacznym stopniu nas, graczy z prywatności. Myślę, że z czasem dojdzie do tego, że Windows 11 zyska możliwość grania w chmurze i zapisywania wszystkich danych w chmurze, co doprowadzi do tego, że istnienie czegoś takiego, jak dysk twardy przestanie mieć znaczenie.
Ciekaw jestem kolejnych nowości dotyczących Windows 11, które będą udostępniane. Będę trzymał rękę na pulsie.