skyscraper

Recenzja filmu Drapacz Chmur

Reżyseria: Rawson Marshall Thurber
Scenariusz: Rawson Marshall Thurber
Gatunek: Akcja
Data premiery: 5 lipca 2018
Czas trwania: 102 minuty

  1. Czego można spodziewać się po filmie „Drapacz Chmur”
  2. Drapacz chmur jako kolos na glinianych nogach
  3. „Drapacz Chmur” jest oklepany do granic możliwości
  4. „Drapacz Chmur” czyli „Szklana Pułapka 1.5”

W ostatnim czasie trudno szukać oryginalności w fabryce snów, jak potocznie nazywa się Hollywood. Wszystko robi się praktycznie na jedno kopyto, a ostatnie miesiące to istny wysyp różnego rodzaju remake’ów i innego tego typu produkcji.
Nie inaczej jest w przypadku “Drapacza Chmur” lub jak kto woli “Skyscraper”. Przyznam się, że nie znam wcześniejszych osiągnięć reżysera (Rawson Marshall Thurber), ale nie spodziewałem się, że nie ma on własnej wizji, jak powinien wyglądać film akcji z drapaczem chmur w tytule.

Kiedyś wspominałem, że wiele filmów można zdefiniować po obsadzie. Aktorzy grający w danej produkcji wiele mówią o samym wydźwięku danego filmu. Tutaj jest dokładnie to samo. Widząc w obsadzie Dwayna Johnsona nie możemy oczekiwać tego, że ten film będzie specjalnie wybitny, dramatyczny czy zaskakujący. Możemy mieć pewność, że będzie to całkowicie odmóżdżające kino akcji w klasycznym wydaniu. Nie ma co tutaj liczyć na zaskakujące zwroty akcji, nieprzewidywalną fabułę czy błyskotliwe dialogi.

skyscraper6

Czego można spodziewać się po filmie „Drapacz Chmur”

Z pewnością, siadając do oglądania tego filmu, nie ma sensu nastawiać się na coś odkrywczego. Jedynym zaskoczeniem może być to, że podczas seansu ma się wrażenie, że wszystko to gdzieś już było. Nieudolność reżysera wychodzi praktycznie w każdej minucie i widać po tym filmie, że nie miał on wizji na coś „swojego”, tylko postawił na bezczelne kopiowanie klasyka, jakim z pewnością jest „Szklana Pułapka”.
Niewybaczalnym jest robić coś takiego i szczerze, dziwię się, że ten film dopuszczono do fazy premiery. Twórcy „Szklanej Pułapki” powinni wyjść na drogę sądową za próbę nieudolnego reebota serii z nowymi aktorami, z lekko zmienioną fabułą.

Kolejnym elementem, jaki jest oczywisty w tej produkcji to nieśmiertelność głównego bohatera, ale o tym powiemy sobie później, bo tutaj jest jeszcze na to za wcześnie.
Dwayne Johnson przyzwyczaił nas, zresztą, do tego typu kreacji bohaterów, że mają to do siebie, że nie umierają, a kule się ich nie imają.
Oczywistym jest także, że w filmie zobaczymy drapacz chmur. Ale nie jest to byle jaki drapacz chmur, ale najnowocześniejszy, najwyższy, najwspanialszy i wszystko naj cud inżynierii, praktycznie tak jak Titanic był niezatapialny, tak tutaj budynek jest nie do zburzenia (jakie to nieprzewidywalne).

Oczywiście film idzie z duchem czasu i wszystko to, co można zaprogramować, także w budynku jest programowalne. Całym budynkiem (cudem inżynierii) można sterować przy pomocy tabletu. Tak, dobrze przeczytaliście – tabletu (zegarek też będzie odpowiedni).
Jest to w zasadzie jedyna różnica, jaka dzieli ten budynek od osławionego Nakatomi Plaza, znanego ze Szklanej Pułapki (wybaczcie za te nawiązania ale inaczej się nie da przy okazji recenzji tego tytułu – jest to kopia praktycznie 1 do 1, więc bez odnośników do oryginału się nie obejdzie).

Drapacz chmur jako kolos na glinianych nogach

Cała historia rozpoczyna się od nieudanej próby negocjacji z osobnikiem przetrzymującym swoją rodzinę. Niby niewinnie i nie powodująco skojarzeń do wcześniej wspomnianego filmu. Niestety negocjacje nie przebiegają pomyślnie i w momencie wkroczenia antyterrorystów, na czele, których stoi Will Sawyer (Dwayne Johnson) oprawca postanawia się wysadzić, zabijając całą swoją rodzinę.
Członkowie oddziału antyterrorystycznego doznają poważnych obrażeń, a Will w wyniku wybuchu traci nogę. W momencie drogi na salę operacyjną poznaje swoją przyszłą żonę – Sare Sawyer (Neve Campbell), która jest wojskowych lekarzem.

skyscraper5

Po tym krótkim i emocjonującym wstępie następuje przeskok w czasie o 5 lat, gdzie widzimy Willa w momencie zakładania protezy, jak szykuje się do spotkania biznesowego z kimś ważnym. Po kilku dalszych minutach wiemy już, że jest szczęśliwie żonaty z Sarah oraz o tym, że mają dwójkę dzieci – Georgia Sawyer (McKenna Roberts), Henry Sawyer (Noah Cottrell). Po nieszczęśliwym wypadku z przeszłości Will zmienił profesję i teraz jest specjalistą do spraw bezpieczeństwa.

Jego kolejnym zleceniem (kto by pomyślał) jest sprawdzenie poziomu zabezpieczeń w najwyższym i najnowocześniejszym drapaczu chmur na świecie, który nosi nazwę Perła. Zlecenie załatwił mu jego dawny znajomy z oddziału Ben (Pablo Schreiber), który działa na dwa fronty.
Budynek jeszcze nie jest dokończony. Do użytku oddano tylko dolne kondygnacje – o ile tak można nazwać piętra od 0 do mniej więcej 100 piętra. Wszystko, co powyżej, czyli strefa mieszkalna jeszcze nie jest udostępniona dla użytkowników. Mieszka w niej tylko Will wraz z rodziną na potrzeby przeprowadzenia inspekcji bezpieczeństwa.
Czyli już na tym etapie mamy schemat – główny bohater wraz z rodziną znajduje się na obszarze niedostępnym dla nikogo.

skyscraper7

Po przeprowadzonej inspekcji budynek dostaje wzorową ocenę jeżeli chodzi o kwestie bezpieczeństwa. Naszemu bohaterowi pozostaje tylko udanie się do centrali i sprawdzenie zabezpieczeń już bezpośrednio z mózgu zarządzającego całym system, który jest oddalony od budowli o kilka kilometrów.
Aby móc sprawdzić wszystkie możliwości systemu zabezpieczeń, Will otrzymuje od właściciela budynku Zhao Long Ji (Chin Han) tablet z dostępem do wszystkich systemów bezpieczeństwa, który reaguje na dane biometryczne nalężace tylko do niego.
W trakcie udawania się do wyżej wspomnianej centrali dochodzi do próby rabunku (udanej), która na celu miała przejęcie tego tabletu.

Tutaj chyba powinien nastąpić dramatyczny zwrot akcji. I tak też się dzieje. Willowi skradziono torbę, ale on był na tyle przebiegły, że tablet trzymał przy sobie w kieszeni marynarki. Zaskoczenie takie, że szok. Brakowało tylko, żeby wszyscy wkoło wstali i zaczęli klaskać. Ben, który był w stałym kontakcie ze złodziejami, lekko się zdziwił, widząc że Will tak wykiwał złodziei, więc postanowił się ujawnić i sam przejąć tablet.
Po krótkiej walce i pokazaniu wielu zastosować dla protezy nogi, bohater dowiaduje się o spisku i ostatecznie traci tablet po spotkaniu z Xia (Hannah Quinlivan), która potrafi wywijać nogami i rękami niczym Bruce Lee (czyżby kolejne nawiązanie do “Szklanej Pułapku” tyle, że tym razem do 4 części?).

skyscraper1

W tym momencie wiemy już, że budynek, choć posiada najnowocześniejsze zabezpieczneia i systemy ostrzegania nie jest przygotowany na taki atak. Gdy złodzieje są w posiadaniu tabletu, to praktycznie mogą przejąć kontrolę nad każdym aspektem budynku zaczynając od systemu zarządzania wind a kończąć na możłiwości kontrolowania systemów pożarowych.
I właśnie w ten sposób będą chcieli zniszczyć budynek. Pożar jest dosyć widowiskowym sposobem pozbycia się budynku – a jeżeli mówimy jeszcze o najwyższym budynku na świecie, to dodatkowo zwiększa efektywność.

“Drapacz Chmur” jest oklepany do granic możliwości

W czasie gdy Will tracił tablet i możliwość zarządzania systemami bezpieczeństwa, złodzieje łamane na terrorystów wkraczają do budynku i podkładają tam materiały, które w kontakcie z wodą powodują samozapłon. I tak po krótce zaczyna się pożar w najnowocześniejszym budynku. Całe szczęście, że tylko na jednym piętrze więc nie trzeba panikować, bo i tak nie dotrze na wyższe kondygnacje. Ale właściciel budynku nie przewidział, że to właśnie ci źli przejmą kontrolę nad systemem i wyłączą wszystkie systemy przeciwpożarowe, co zwiększy skalę pożaru.

skyscraper4

Na czele terrorystów stoi Kores Botha (Roland Møller) – dawny współpracownik naszego miliardera (kolejny zaskakujący element filmu). Chce on spalić cały budynek tylko po to, aby zdobyć twardy dysk, na którym zapisane są tajne konta, na których znajdują się pieniądze, które to on powinien dostać. Więc cały pożar jest przeprowadzony z powodu twardego dysku. Od razu było wiadomo, że nie chodziło o tak prozaiczną rzecz, jaką są pieniądze, że ta historia ma drugie dno.
W momencie gdy wieżowiec z każdą chwilą ogarniany jest przez płomienie, Will znajduje się w pewnej odległości od niego. W międzyczasie okazuje się, że jest on poszukiwany za ucieczkę przed policją (po strzelaninie jaka wywiązała się w momencie przejęcia tabletu).

Musi więc znaleźć sposób na dostanie się do budynku i uratowanie z pożaru swojej rodziny, która nie do końca jest świadoma tego co się dzieje. I tutaj mamy w zasadzie trzon całej historii, jaka napędza cały film.
Mamy rozdzieloną rodzinę, terrorystów, którzy opanowali cały budynek i twardy dysk, który jest powodem całego zamieszania. A to wszystko z zewnątrz nadzoruje Inspektor Wu (Byron Mann), który wydaje się wspierać Willa. I tylko on jedyny sprawia wrażenie, że wie, że to nie Will stanowi zagrożenie i, że to nie on stoi za pożarem w budynku.

W końcu naszemu bohaterowi udaje się dotrzeć do płonącego drapacza chmur. Uciekając przed policją, z protezą postanawia, że dostanie się do niego przy użyciu dźwigu, na który wejdzie po rusztowaniu, bo winda była zablokowana. I tak widzimy jeden z wielu absurdów filmu. Gościu z protezą nogi w czasie kilku minut wspina się po rusztowaniu dźwigu na wysokość pięter nad panującym pożarem. Podkreślam jeszcze raz – wysokość pięter nad pożarem. Teraz przypomnę, że pożar panuje na 95 piętrze wzwyż, czyli można powiedzieć, że Will z protezą nogi przebył odległość około 300 metrów wspinając się po rusztowaniu, by na koniec odpalić dźwig, rozbujać hak, którym zakotwiczył się na jakimś piętrze i przeszedł sobie do budynku. Film akcji jednak nie byłby filmem akcji gdyby w ostatniej sekundzie hak się nie odpiął a nasz bohater musiał z rozpędu wykonać dramatyczny skok rozpaczy, żeby złapać się wystającego parapetu i wspiąć się na bezpieczną płaszczyznę. Mówię wam – emocje, że hej.

skyscraper2

Oglądając to przedstawienie, jest nam wstyd, że gość z protezą nogi jest bardziej sprawny i skoczny od niejednego z nas. Czasami miało się wrażenie, że scenarzysta, przez cały czas trwania akcji w wieżowcu, zapomniał o tym, że Will jest kaleką.
Proteza służy tutaj do takich rzeczy jak blokowanie stalowych drzwi warzących kilkadziesiąt ton, jako broń ręczna czy jako uchwyt dzięki, któremu nasz bohater nie jest w stanie spaść. Nie przeszkadza mu ona w spacerach po zewnętrznych parapetach budynku, w walkach wręcz (nawet jest zaletą, bo zawsze może ją ściągnąć i strzelić przeciwnika w twarz). Swoją drogą film uczy nas też tego, że przy pomocy srebrnej taśmy klejącej jesteśmy w stanie zrobić wszystko.
Srebrna taśma służy tutaj jako zestaw ratunkowy i apteczka podręczna w jednym, zestaw do wspinaczki po powierzchniach szklanych (czyt. trzymanie się okien chodząc po zewnętrznym gzymsie budynku) i także jako kajdanki.

Po dostaniu się do budynku właściwie nie ma tutaj już niczego zaskakującego. Wszystko jest przewidywalne i łatwe do przewidzenia. No może oprócz sceny gdzie Will ładuje swoją żonę i syna do windy, po czym każe jej odliczać, żeby włączyć hamulec tuż nad ziemią. Oczywiście winda w cudowny sposób hamuje tuż przed spotkaniem z ziemią, a Will może kontynuować poszukiwania córki.
Całe szczęście, że nasz bohater jest nieśmiertelny. Wszystkie sceny są naciągane do granic możliwości. To już chyba stanie się znakiem rozpoznawczym filmów, w których występuję Dwayne Johnson. Czego mu się nie zrobi, ten wstanie i będzie dalej walczył o swoje. Co z tego, że ma protezę, co z tego, że po takich wyczynach normalny człowiek miałby pełne gacie – nie ze strachu, ale z bólu. Mniejsza o to, nie o to w tym filmie chodzi.

„Drapacz Chmur” czyli „Szklana Pułapka 1.5”

Siadając do oglądania tego filmu, nie spodziewałem się aż takich podobieństw do Szklanej Pułapki. I słowo podobieństwo jest tutaj sporym niedomówieniem. „Drapacz Chmur” to bezczelna kopia filmu z Brucem Willisem. Nawet zakończenie jest prawie takie same. Jedyną różnicą między tymi filmami jest budżet oraz miejsce akcji. Reszta jest wręcz nieudolną kopią.
Dlaczego nieudolną? Chociażby dlatego, że bohater grany przez Bruce’a Willisa był prawdziwy. Mimo że też miał włączony tryb nieśmiertelności to nie był on tak oderwany od rzeczywistości, jaki jest tutaj. Tam wszystkie sceny były w jakiś sposób wiarygodne. Tutaj można dodać kategorię science-fiction i postawić obok Star Treka.

skyscraper3

Scena, w której ginie główny zły całego filmu różni się między tymi filmami tym, że tutaj jako bonus poleciał też granat. Gdyby nie on to można by wkleić zakończenie, jakie miało miejsce w Nakatomi Plaza i tylko zmienić złoczyńców.
Jeżeli tak mają wyglądać wszystkie filmy Rawsona to jak tylko będę widział go przy jakiejś produkcji, to będę wiedział, że nie warto jest oglądać tego dzieła. Dawno już nie widziałem takiej kalki klasyki jak tutaj.
Gdyby „Szklana Pułapka” nigdy nie powstała, to spokojnie „Drapacz Chmur” zasługiwałby na ocenę rzędu 6-7/10. Ale jako kopia dostał taką, a nie inną ocenę. Ratuje się tylko tym, że nie nuży i przyjemnie się to ogląda jako odmóżdżenie na nudny niedzielny wieczór. Jak nie oglądaliście Szklanej Pułapki, a chcecie zobaczyć „Skyscraper” to polecam tą pierwszą pozycję. Będzie zdecydowanie lepsza niż ta podróbka.

Ocena: 2/10

2/10