Frag

Frag nie jest powszechnie znanym określeniem i nie każdy od razu zrozumie co może oznaczać to słowo. Wśród graczy może jest to mniej tajemniczy zwrot ale osobiście zdarzyły mi się sytuacje kiedy rozmawiając z osobą, dla której branża gier nie była całkiem obca, na użycie słowa frag, robiła wielkie oczy, bo nie wiedziała do końca co to oznacza.
Ja określenie „frag” poznałem jeszcze w czasach gimnazjalnych gdzie tego określenia używało się w kafejkach internetowych po zabiciu przeciwnika w Counter Strike (który wtedy był równie popularny co nieco zapomniany już dzisiaj mod do gry Wolfenstein – Wolfenstein: Enemy Territory).
Jedno zabójstwo oznaczało jednego fraga i na tej podstawie określało się tak zwanego skilla – na podstawie stosunku zdobytych fragów do ilości zgonów. W tamtych, odległych czasach liczył się skill na każdej możliwej broni. Albo byłeś dobry z „kałachem” i z AWP albo byłeś lamerem. Wiadomo, że każdy miał swoją ulubioną broń ale nie było jeszcze takich taktyk jak ma to miejsce dzisiaj i każdy gonił za tymi fragami. Największą popularnością cieszyły się potyczki 16 vs. 16, a nie tak jak ma to miejsce dzisiaj, czyli mecze turniejowe 5 na 5.

Nazwa frag kojarzy mi się osobiście także z pierwszą odwiedzoną kafejką internetową, która nazywała się frag.net i też jako pierwsza nie przetrwała napływu konkurencji. Sentyment jednak pozostał i pomimo tego, że dzisiaj w tamtym miejscu od dawna znajduje się pustostan, to to miejsce na zawsze już chyba zostanie w mojej głowie i będzie kojarzyło się z beztroskimi latami dzieciństwa kiedy, to jedynym zmartwieniem było czy będzie wolny komputer na którym będzie zainstalowane Diablo II albo Counter Strike.
Jednak jak dla mnie to właśnie grą, która rozreklamowała słowo „frag” był CS i jak widać przyjęło się i funkcjonuje, to do dzisiaj chociaż już nie z takim natężeniem jak było to kiedyś. Dzisiaj wszystko zmierza ku nadmiernemu uproszczaniu dlatego powoli słowo frag zaczyna wypierać po prostu słowo „kill”.