konsole

Jak konsole spowalniają rozwój technologiczny?

  1. Druga generacja konsol
  2. Kolejna generacja tylko pogłębiała te różnice
  3. Trochę z teorii spiskowych odnośnie rynku konsol
  4. Wojna konsol z PC – wynik jest jeden – PC Master Race

Jeszcze kilkanaście lat temu, mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem gdzie to właśnie konsole dyktowały, w jakim kierunku zmierza rozwój technologii. Gry, które ogrywaliśmy na pierwszej generacji konsol od Sony czy też pierwszy X-box były wyznacznikiem tego jak powinna wyglądać grafika w grach. Próżno było szukać takiej grafiki na „współczesnych” komputerach, bo mało kto dysponował taką gotówką, aby móc pozwolić sobie na taki sprzęt, a nawet jak dysponował to, krótko mówiąc gry na PC raczej odstawały graficznie od tego co pojawiało się na konsolach.

playstation

20-25 lat temu na PC królowały gry typu RTS oraz RPG typu Baldur’s Gate czy Commandos. Mało kto decydował się na porównanie grafiki między konsolami a PC z jednego prostego powodu – na konsolach te gatunki po prostu nie istniały więc jaki był sens porównywać grafikę z gry RPG z takim np. Tekkenem. Mijało się to z celem. Kolejnym prostym argumentem za tym, że nie porównywało się wtedy grafiki i możliwości poszczególnych platform były też exclusivy na konsolach. Wtedy nie było takiej swobody w produkcji gier, że każdy tytuł lądował na każdej możliwej platformie. Większość gier dostępnych na Playstation nie była dostępna na PC i na X-box i analogiczna sytuacja dotyczyła pozostałych platform. Jednak bez chwili zastanowienia powiedziałbym, że w tamtych latach, gry na konsolach wyglądały zdecydowanie lepiej niż na PC. Można więc uznać, że jeszcze 20 lat temu nie było mowy o zjawisku, jakie widzimy dzisiaj, czyli PCMR (PC Master Race).

Druga generacja konsol

W roku 2000 światło dzienne ujrzała druga odsłona konsola od Sony, która nosiła jakże zaskakującą nazwę Playstation 2. Rok później (tylko na rynku amerykańskim) swoją premierę miała pierwsza generacja konsoli X-box, aby w 2002 trafić już na wszystkie rynki. Tutaj można wywnioskować, dlaczego X-box zawsze przegrywał z Sony jeżeli chodzi o zestawienia sprzedaży – w końcu 2 lata różnicy w tej branży to niemal wieki jeżeli chodzi o rozwój, a trzeba pamiętać, że Sony wypuszczało następcę swojej pierwszej konsoli gdy Microsoft dopiero wchodził na rynek konsol, więc podliczając wszystkie lata to Amerykanie byli opóźnieni w stosunku do swojej japońskiej konkurencji o sporo ponad 7 lat.

ps2

Obie konsole chwaliły się sporą mocą obliczeniową i możliwościami nieosiągalnymi dla pozostałych urządzeń dostępnych na rynku (biorąc pod uwagę także rynek PC). Na początku może im się to udawało, ale w przypadku gdy na rynku pojawiało się coraz więcej gier dostępnych na wszystkich platformach, wtedy można było pochylić się nad robieniem zestawień w jakości osiąganych przez konkretne tytuły. Pojawiły się pierwsze zestawienia, jak dana gra wygląda na każdej z konsol oraz na PC i to mniej więcej od tamtej pory mogliśmy obserwować spadek jakości gier na konsole względem tego co mogło być osiągnięte na PC przy odpowiedniej optymalizacji danego tytułu.

Na taki stan rzeczy składało się kilka czynników. Jako dwa główne mogę podać bardzo szybki rozwój technologiczny, jaki nastąpił na rynku PC oraz większa dbałość o szczegóły w grach. To właśnie te szczegóły były dostępne w większości tylko dla graczy komputerowych, a nie konsolowych z prostej przyczyny – konsolom na ukazanie wszystkich bajerów brakowało mocy obliczeniowej.
Wiadomo, że kupując grę na konsolę widzimy to co możliwe jest do osiągnięcia przez daną generację i nic ponadto. Kupując grę na PC, możemy grzebać w ustawieniach graficznych dostosowując jakość grafiki do możliwości naszego komputera. I zwykle kończyło się na tym, że gdy ustawialiśmy wszystko na średnie detale to otrzymywaliśmy obraz najbardziej zbliżony do tego co można było zobaczyć na danej konsoli. Więc to był kluczowy moment tego, że powoli komputery przewyższały technologicznie konsole.

Kolejna generacja tylko pogłębiała te różnice

Na kolejną generację konsol przyszło nam czekać do 2005 roku. I tutaj Microsoft nie popełnił już tego błędu z opóźnieniem premiery, w stosunku do Playstation i swoją konsolę wydał na rok przed swoim głównym konkurentem (i to chyba tylko dzięki temu Microsoft mógł chwalić się lepszymi wynikami sprzedaży). Na premierę Playstation 3 musieliśmy poczekać do listopada 2006 roku.
Trzeba przyznać, że to właśnie między tymi generacjami, między przejściem z drugiej generacji na trzecią można zauważyć największy skok jakościowy jeżeli chodzi o grafikę. Ale widać też, że konsole nie wyrabiają w stosunku do najmocniejszych komputerów, jakie zaczęły pojawiać się na rynku. Mimo początkowych ochów i achów, jakie skierowane były w kierunku nowych konsol to jednak przespały one znaczący skok technologiczny i już w momencie premiery leciały na oparach.

ps3

Taki stan rzeczy z pewnością nie podobał się włodarzom obu gigantów, no bo jak to tak wydawać sprzęt, który powinien wyznaczać nowe standardy graficzne, na najbliższe lata dostępny jest już na PC. Wtedy zaczęło pojawiać się ponownie coraz więcej tytułów ekskluzywnych na konsoli od Sony. O X-box nie ma co wspominać bo w kwestii ekskluzywnych wydań gier nigdy nie radził on sobie dobrze więc nie miał jakiegoś zaplecza growego dla, którego ludzie mieliby zacząć rzucać się na tą konsole. Sprzedaż, zwłaszcza jeżeli chodzi o Playstation 3 pozostawiała wiele do życzenia, ale wynikało to z faktu, że w dniu premiery miała wysoką cenę (jak na konsolę). Drugą sprawą było to, że w momencie premiery obie konsole cechowała duża awaryjność. Do historii chyba przeszły już red ringi od X-boxa, które oznaczały, że konsolę można wymienić na nową lub wyrzucić na śmietnik, a konsola od Sony nie radziła sobie z chłodzeniem, co prowadziło do tego, że w domu oprócz rozrywki mogła służyć jako przenośny piecyk.

I właśnie podczas tej generacji komputery przeszły do ofensywy w kwestiach technologicznych. Nie było już mowy o tym, że jakaś gra na PC wyglądała gorzej niż na konsolach. W zasadzie było odwrotnie i to gry na PC wyglądały znacznie lepiej niż na konsolach. Dostępnych było coraz więcej opcji graficznych, które każdy mógł zmieniać w zależności od możliwości swojej maszyny. Z czasem doszło do tego, że gry na PC na najniższych ustawieniach graficznych wyglądały tak samo jak na konsolach, a czasami wyglądały znacznie lepiej niż wersje na konsole.

Trochę z teorii spiskowych odnośnie rynku konsol

Kolejna generacja konsol miała swoją premierę w 2013 roku. Daty premier X-box oraz Playstation 4 nie były już tak odległe jak miało to miejsce w przypadku poprzedniej generacji (dzielił je zaledwie miesiąc różnicy). Tak samo jak w przypadku poprzedników, z czasem pojawiły się różne wariacje samych konsol. Powstawały wersje slim, pro (dla Playstation 4) oraz wersje z większym lub mniejszym dyskiem dla X-boxa czy też odpowiedź na wersję pro dla Sony, w postaci X-box S. W kwestiach technicznych konsola Microsoftu znacznie przewyższała możliwościami konsolę od Sony ale nie potrafiła tego potencjału pokazać. Ekskluzywne tytuły pozostawały w kwestii marzeń dla Microsoftu (chyba że sam Microsoft wydał jakąś grę, to wtedy pojawiała się i na X-box i na PC – więc w sumie żaden to eksklusiv).

playstation 3

Sony jednak potrafiło wycisnąć resztki pozostałych możliwości ze wszystkich podzespołów w taki sposób, że gry wyglądały przyzwoicie, a czasami wręcz obłędnie jeżeli chodzi o grafikę, ale…co z tego?
W momencie premiery obu konsol ich możliwości na nikim nie robiły wrażenia. Na rynku można było kupić odpowiednio mocny komputer, który pozwoliłby na uzyskanie takich samych efektów jak konsola (a nawet lepszych) i to w dodatku w 60 klatkach na sekundę i z większą ilością bajerów graficznych. Konkurencyjna pozostawała wtedy cena, bo gdy za konsole trzeba było zapłacić około 2500 zł, to za taki komputer trzeba było szykować już około 4-5 tys. zł.
Gdy jednak jeszcze do ceny konsoli dodamy w miarę przyzwoity telewizor, to cena oscylowała już w granicach 4,5 – 5 tys. zł. więc w sumie wychodzi na to samo.

I tutaj uznałbym po części taki stan rzeczy za powolny zmierzch konsol. Gdyby nie exklusivy to mało komu opłacało by się kupno konsoli. No chyba że mowa o grach sportowych lub do pogrania ze znajomymi podczas imprezy. Za konsolami przemawiała jednak specyfikacja, a dokładniej mówiąc to, że kupując grę wiedzieliśmy, że będzie ona działać. W przypadku kupna gry na PC musieliśmy sprawdzić, czy nasz sprzęt spełnia wymagania, żeby ją odpalić i jeżeli spełniamy, to na jakie detale możemy liczyć. Ale gdy dysponowaliśmy mocnym sprzętem to wiadomo było, że możemy być pewni uruchomienia gry w dużo lepszej oprawie graficznej i nawet większej ilości klatek na sekundę niż 60. Konsole do tej pory nie radzą sobie z wyświetlaniem obrazu w większej ilości klatek niż 30, tłumacząc się tym, że ludzkie oko nie widzi wyższej płynności niż 30 klatek na sekundę. A jednak widząc grę w 30, 60 czy 144 klatkach, gołym okiem widać różnicę w płynności oraz w tym jak ta płynność wpływa na rozgrywkę oraz ogólny komfort.

xbox-one-x

Myślę, że gdyby nie konsole, to rynek PC przeżywałby właśnie swój renesans. A tak jesteśmy świadkami sztucznego blokowania możliwości technologicznych przez gigantów branży. Pewnie tacy giganci wolą płacić za opóźnienie rozwoju niż być spisani na straty. W końcu po co komu byłyby konsole skoro graficznie byłyby opóźnione w stosunku do komputerów o jakieś 10 lat? Dlaczego w przypadku premiery GTA V aż tak bardzo opóźniono jej wydanie na PC? Konsolowcy tłumaczyli to tym, że to ich platformy są przeznaczone dla tej gry i to jest ich czasowy exclusive…szkoda tylko, że sami twórcy powiedzieli, że czekali tyle czasu aby po pierwsze popracować nad optymalizacją, a po drugie żeby zaimplementować na komputery efekty, które nie są przystosowane do konsol ze względu na ograniczenia technologicznem jakich na PC nie było. Wtedy wiadomo już było, że ta podkreślana potęga konsol jest stwierdzeniem mocno na wyrost.

Wojna konsol z PC – wynik jest jeden – PC Master Race

Ten artykuł piszę w momencie gdy premiera piątej już generacji konsol powoli staje się faktem. Do premiery Playstation 5 oraz nowego X-boxa pozostało już tylko kilka miesięcy ale znane są już specyfikacje obu konsol. X-box przewyższa konsolę Sony pod względem zastosowanych technologii, jednak to Sony może pochwalić się większą gamą gier na wyłączność i przy okazji Sony znane jest z tego, że potrafi wycisnąć ze swojej konsoli maksimum możliwości.
Jednak te pieśni i przechwałki o potędze obu konsol są niczym jeżeli już 3-4 lata temu dostępne były komputery, które technologicznie przewyższały konsole, które nie miały jeszcze swojej premiery. Nadchodzące konsole dalej nie są w stanie uciągnąć gier w 60 klatkach na sekundę (przynajmniej tak wynika z wypowiedzi twórców). Czym więc nowa generacja może zaskoczyć graczy PC, którzy przywykli już do grania w 144 klatkach a niektórzy przeskoczyli już na 240 i więcej? Konsolom na takie osiągi przyjdzie pewnie poczekać jeszcze ze 3 generacje ale nie chce wiedzieć, jak będą wyglądały wtedy PC.

ps4

Sądząc po zapowiadanych cenach, w przypadku konsoli Sony to popełni ona ten sam błąd co w przypadku Playstation 3. Z oficjalnych źródeł wynika, że cena nowej konsoli od Sony będzie wynosiła 600 funtów. W przeliczeniu na złotówki daje to około 3000 zł, a do tego trzeba doliczyć marżę sprzedawców, podatki, cła itp. Jaki jest sens wydawania około 3,5 tys. zł plus dokupić do tego telewizor obsługujący 4k, czyli w okolicach 2000 zł tylko po to, żeby pograć w 10 gier na krzyż w 30 klatkach skoro za kwotę 5,5 tys. zł możemy kupić sobie PC, który wystarczy nam spokojnie na najbliższe 5-6 lat. Graficznie gry już w momencie premiery nowych konsol będą wyglądały na komputerach stacjonarnych dużo lepiej niż na nowej generacji konsol. Gry na PC będą kosztować w okolicach 200 – 250 zł więc na konsole ta cena będzie oscylować w granicach 300 zł. No i jeszcze dochodzi do tego biblioteka gier. Na PC będziemy mieć dostęp do tysięcy tytułów, a na nową generację konsol dostaniemy raptem kilkanaście tytułów.

Do tego komputer z czasem możemy rozbudować, wymienić w nim kartę graficzną, dorzucić pamięć RAM i dysk. W przypadku konsol zostanie nam czekanie na nową generację lub na premierę mocniejszej wersji, za którą pewnie zapłacimy tyle samo jak za wersję premierową. Kiedyś uważałem, że warto mieć konsole tak teraz, po prezentacji gier na nową generację konsol, które nie prezentowały nic nadzwyczajnego oraz tego, że już w momencie premiery nowe konsole będą opóźnione w stosunku do rynku PC o jakieś 4 lata, tak teraz uważam, że jest to zdecydowanie zbędny gadżet przeznaczony tylko dla fanów danej platformy. Dodatkowo PC może służyć także do pracy czego o konsoli już nie można powiedzieć (chyba że zajmujemy się strumykami).

ps5

Nie hejtuje tutaj konsol, tylko zwracam uwagę na problem jakim jest blokowanie rozwoju technologicznego. Niech do myślenia jeszcze przemówi to, że prezentacja pokazująca możliwości graficzne nowej generacji konsol była wyświetlana przy pomocy laptopa…tak laptopa, bo stwierdzono, że nadchodząca generacja nie jest jeszcze gotowa na uciągnięcie tych wszystkich bajerów. Fakt faktem, że ten laptop kosztował około 10 tys. zł ale to dalej laptop więc trochę wstyd dla tej nowej generacji. Oprócz tego wszystkie gry, jakie aktualnie są wydawane, są wydawane na wszystkie platformy, więc chcąc nie chcąc twórcy muszą dostosowywać swoje tytuły do mniej wydajnych konsol, a użytkownicy PC będą tylko na tym tracić. Co się będzie działo na przestrzeni kolejnych 5 lat? Tego nie wiem ale wiem, że gdyby nie konsole to rynek gier, jeżeli chodzi o grafikę z pewnością byłby w innym miejscu. Zaawansowane technologie z pewnością rozwijałyby się dużo szybciej, niż ma to miejsce teraz.