Liniowość gry

Nie może nazywać się graczem ten kto nie ogrywał w swoim życiu liniowej gry. Nie wiem czy w ogóle znajdzie się jakiś gracz, który nie spotkał na swojej drodze liniowej gry. Mało tego – zastanówcie się ile razy spotkaliście się z grą, która byłą do bólu liniowa, a zapowiadana była jako gra oferująca wielką swobodę i niczym nieograniczoną rozgrywkę.
Wielu twórców zwęszyło w tym interes i nawet najbardziej ograniczone gry reklamują jako w pełni swobodne.
Czym jest więc ta tajemnicza liniowość w grach, która różnie jest interpretowana przez twórców oraz graczy?
Liniowość gry nie jest niczym innym jak z góry zaprojektowanym przez twórców „tunelem” z oprogramowanymi pułapkami/przeszkodami, osadzonymi w określonym uniwersum. Na swojej drodze można spotykać NPC, którzy będą mieli dla nas określone zadania, które przyjdzie nam wykonać. Liniowe gry, charakteryzuje to, że aby poznać wszystkie jej sekrety, wystarczy przejść ją raz. Zwykle fabuła gry, prowadzi nas za rękę do końca i nie ma możliwości abyśmy coś po drodze pominęli.

Wraz z rozwojem technologii zaczęły powstawać coraz bardziej zaawansowane gry i w przypadku gier liniowych także można zaobserwować ten postęp – można przechodzić je wielokrotnie i za każdym razem odkrywać jakieś nowe elementy jednak jeszcze 20 lat temu praktycznie każda gra była w pewnym stopniu liniowa ze względu na ograniczenia technologiczne.
Twórcy robili wszystko aby do gry zaimplementować jak najwięcej treści kosztem możliwego obszaru do eksploracji i właśnie z tego okresu pochodzą tak charakterystyczne dla tego typu gier „niewidzialne ściany”. Sztuczne ograniczanie dostępnego obszaru jakimś elementem, którego nie da się obejść pomimo tego, że doskonale widać co znajduje się w dalszej perspektywie. Idealnym przykładem linowych gier są gry z serii Gwiezdnych Wojen np. Star Wars Jedi Knight: Jedi Academy lub też pierwsza i druga odsłona serii Wiedźmin. Liniowe bywają także gry RPG i jako przykład można podać całą serię gier Dungeon Siege.

Mogę też być wyjątkiem w tym stwierdzeniu ale nie uważam Wiedźmina III jako gry z otwartym światem jak jest on przez wielu przedstawiany. To tak jakby powiedzieć o grze S.T.A.L.K.E.R, że też jest to gra z otwartym światem. Tutaj jeszcze chciałbym podkreślić, że Wiedźmin III nie jest grą absolutnie liniową ponieważ dróg do osiągnięcia celu jest kilka ale nie można go nazywać też grą z otwartym światem i porównywać przy tym do takiego GTA.
Dzisiejsze gry, nawet gdy są liniowe, to w większości przypadków charakteryzują się bardzo ciekawą fabułą, którą aż chce się ukończyć i uważam, że nawet w przypadku jeżeli nie oferują rozgrywki multiplayer ale posiadają wciągającą fabułę w trybie single, to warto dać takiej grze szanse.