najwyzsza ranga w apex legends w 54 godziny

Najwyższa ranga w Apex Legends w 54 godziny

Wydawca: Electronic Arts Inc.
Producent: Respawn Entertainment
Data premiery: 4 luty 2019
Gatunek: FPP/Battle Royale

Choć zwykle nie piszę tego typu newsów, to jednak ten warto będzie odnotować. Jeśli kiedyś zastanawialiście się, ile czasu będziecie potrzebowali, aby wbić maksymalną rangę w grze Apex Legends to streamer Timmy „iiTzTimmy” An przyszedł Wam właśnie z odpowiedzią. W trakcie trwającego ponad 54 godziny streama udało mu się przebyć drogę od najniższej rangi do rangi Apex Predator (najwyższa ranga w grze).
Do tej pory w kwestiach gier rankingowych brałem udział tylko w CS: GO i nigdy nie udało mi się dobić do rangi global elite i myślę, że osiągnięcie tej rangi w CS nie jest możliwe w przeciągu 50 godzin (chociaż ktoś może mnie wyprowadzić z błędu), to jednak wcale nie umniejsza osiągnięciu maksymalnej rangi w jednym zaledwie streamie w Apex Legends.
Muszę dla sprostowania dodać, że ten 54-godzinny stream został rozbity na dwie części, ponieważ regulamin Twitch nie pozwala na jednorazowe stramy dłuższe niż 48 godzin.

Nie jest też tak, że iiTzTimmy siedział cały czas przed komputerem i grał w Apex, bo to byłoby niewykonalne. W trakcie streamów robił krótkie przerwy na toaletę oraz jedzenie.
Żeby też uzmysłowić Wam, jakim osiągnięciem jest zdobycie rangi Apex Predator, to dodam, że jest ona zarezerwowana tylko dla najlepszych 750 graczy w Apex. Najwięcej trudności streamer miał z przejściem między rangą Diamond na Predator i to właśnie na randze Diamond spędził większą część pierwszej 48-godzinnej sesji gry.
W trakcie całego streamu oprócz tego, że udało mu się zdobyć rangę Apex Predator przybyło mu także 10 tysięcy nowych obserwujących i to chyba w tym wszystkim jest najważniejsze – nie ranga, nie wynik, a to, że dzięki takiej próbie przybyło mu kilka tysięcy subów co już samo w sobie jest imponującym wynikiem.
Wbicie rangi Apex Predator pozwoliło mu na zajęcie 613 pozycji na 750 graczy mogących pochwalić się tą rangą. Teraz nie pozostaje nic innego, jak życzyć Timmowi dobrego snu i długiego odpoczynku, bo z pewnością tak długi maraton nie zostanie bez wpływu na organizm i będzie wymagał on dłuższej chwili na regenerację.