people can fly bez zaplaty za outriders

People Can Fly bez zapłaty za Outriders

Zdarzyło się Wam kiedyś pracować i nie dostać za tą pracę wynagrodzenia? Z pewnością część osób spotkała się z taką sytuacją i wie, że coś takiego nie jest niczym miłym i czymś, co daje nadzieję na pomyślną współpracę w przyszłości.
Z taką sytuacją mierzy się właśnie polskie studio People Can Fly, które zgodnie z informacjami pojawiającymi się na różnych portalach, nadal nie otrzymało wynagrodzenia za pracę nad grą Outriders. Nie jest nigdzie dokładnie podana informacja na temat wysokości zaległej kwoty i czy chodzi ogólnie o brak płatności, czy też o brak wypłat za tantiemy, bowiem zgodnie z oświadczeniem, jakie wystosował Sebastian Wojciechowski, zapłata dotyczy tantiem od ilości sprzedanych sztuk.
Po opublikowaniu swojego oświadczenia pierwsze co rzuciło mi się w oczy to pewna nieścisłość dotycząca ilości sprzedanych kopii gry. Jakiś czas temu studio chwaliło się, że gra trafiła już do ponad 3,5 miliona użytkowników, z kolei w oświadczeniu wydanym przez Sebastiana Wojciechowskiego mowa jest o liczbach z zakresu 2-3 milionów sprzedanych egzemplarzy.

Obie te liczby za bardzo do siebie nie pasują, tym bardziej że w wydanym oświadczeniu pisze jeszcze o tym, że studio People Can Fly nie dysponuje danymi dotyczącymi sprzedaży Outriders. Dziwne nie? W maju dysponowali dokładnymi danymi odnośnie ilości sprzedanych egzemplarzy, a w sierpniu już nie dysponują takimi danymi.
Na razie nic nie wskazuje na to, żeby studio kierowało sprawę na drogę sądową, tylko cierpliwie czekało na oświadczenie ze strony Square Enix, a uwagę People Can Fly aktualnie skupiają prace nad nowymi grami z segmentu AAA (czyli tymi wysokobudżetowymi), które tworzą dla Take-Two Interactive oraz…Square Enix.
Jestem ciekaw, jak zakończy się ta sprawa i czy znajdzie ona swój pozytywny finał, który może okaże się niedopatrzeniem ze strony wydawcy. Ciężkie jednak czasy nastały, skoro wydawcy ociągają się z wypłatą należnych kwot dla studia pracującego nad daną grą. Widać korporacja weszła im już za mocno.