gracze wow wybieraja horde

Popularność Hordy nie przemija

Wydawca: Blizzard Entertainment
Producent: Blizzard Entertainment
Data premiery: 23 listopada 2004
Gatunek: MMORPG

Choć popularność World of Warcraft nieco przybladła, to i tak nie na tyle, aby strącić go z tronu najpopularniejszych i najchętniej ogrywanych gier MMO na rynku. Dzieje się tak nieprzerywanie od 2004 roku, a rekordy graczy bije przy każdej premierze nowego dodatku.
Tym razem jednak nie chodzi o nowy dodatek, tylko patch wprowadzający możliwość powrotu do ogrywania pierwszego rozszerzenia, czyli WoW: Burning Crusade Classic.
I to właśnie w tej wersji pojawił się problem stary, jak sama gra – po której stronie konfliktu się opowiedzieć? Horda czy może Przymierze? Dla mnie odpowiedź jest jedna i z najnowszych informacji, jakie napływają od graczy, widocznie nie tylko ja mam takie podejście, że od samego początku wybierałem Hordę.

Na chwilę przerwę, żeby sprostować – od początku grania na globalu grałem Hordą, ale moją pierwszą postacią, jaką wybrałem był Mroczny Elf i grałem jeszcze na prywatnych serwerach, gdzie praktycznie nic nie działało, a gra polegała tylko na grindowaniu od 1 do 250 poziomu.
Nie zliczę teraz, ile postaci już stworzyłem w World of Warcraft i ile klas ograłem – wiem za to, jakich klas jeszcze nie ograłem – Druid i Szaman.

Ale nie o tym jest ten wpis, a o tym, że popularność Hordy w WoW: Burning Crusade Classic zaczyna być uciążliwa dla graczy i według społeczności, taki stan rzeczy psuje grę.
Dużo w tym naciągania i wyolbrzymiania problemu, bo taki stan rzeczy towarzyszy World of Warcraft od początku. Coś jednak musi być na rzeczy, skoro okazuje się, że nikt nie chce walczyć po stronie Sojuszu, przez co kolejki na battlegroundy i areny mogą ciągnąć się w nieskończoność. O ile w przypadku World of Warcraft Classic różnica we frakcjach nie była aż tak dostrzegalna, bo na korzyść Hordy przemawiało 53%, tak w WoW: Burning Crusade Classic ten udział Hordy wzrósł już do 61%, a na niektórych serwerach można już mówić o 100% udziale Hordy, tak się dzieje na serwerach Kirtonos i Skeram. Taki stan rzeczy sprawia, że ciężko jest o szybki rozwój i nabijanie statystyk w PvP, skoro nie ma z kim walczyć, ale przez całą swoją przygodę z WoW’em grając Hordą nauczyłem się tego – co z tego, że w Sojuszu gra mniej osób, skoro na PvP są bardziej zorganizowani i dużo częściej zdarza im się wygrać.

Jestem ciekaw, jak do tematu odniesie się sam Blizzard, ale po głosach społeczności widać, że taki stan rzeczy coraz bardziej daje im się we znaki. Mi to jednak w żadnym stopniu nie przeszkadza, ponieważ od lat preferuję rozgrywkę PvE. Gdybym był chamem, to bym powiedział, że to lament alluchów ale, że staram się być kulturalny, to powiem tylko: For the Horde!