Pre-order

Pre-order to określenie na zamówienie gry przed jej oficjalną premierą. Kilka lat temu można było ufać wydawcom i pewne gry zamawiać niemal w ciemno. Jednak sytuacja zmieniła się w momencie gdy producenci gier zaczęli spoglądać na graczy jak na kieszenie, do których trzeba sięgnąć i najlepiej zrobić to jak najgłębiej.
Ja swój stosunek do pre-orderów zmieniłem w momencie premiery gry Diablo III. Jednak wiele osób nie uczy się na błędach i dzisiaj niemal każdy wydawca jest w stanie wysępić od fanów spore sumy pieniędzy za sprawą zamówień przedpremierowych. Jednocześnie gracz zamawiający pre-order kupuje kota w worku ponieważ finalny produkt może znacząco różnić się tutaj od przedpremierowych obiecanek.
Parę lat wstecz, wszystko co było mówione o zawartości gry, przed jej premierą, ostatecznie się w niej znajdowało. Dzisiaj opisywanie zawartości gry przed premierą polega na zwiększeniu zainteresowania daną produkcją, żeby gracze złożyli jak najwięcej pre-orderów. W momencie oficjalnej premiery gry okazuje się, że 40% obiecanej zawartości w ogóle nie pojawi się w grze, 30% została wycięta w celu późniejszego wydania jej jako DLC, a finalne dzieło zawiera pozostałe 30% tego co było opisywane przed premierą.
Cyberpunk 2077 jest idealnym przykładem tego, że nie warto jest składać zamówień przedpremierowych na grę, która w trakcie kampanii reklamowej niemal wyskakuje z lodówki. Nie przeszkodziło to jednak pobić rekordu w tego typu zamówieniach i CD Projekt odtrąbił wielki sukces wydając grę w takich stanie, w jakim nie powinna się znaleźć w fazie Early Access.