wkrotece poznamy kolejne plany cd projekt red

Wkrótce poznamy kolejne plany CD Projekt Red

Trzeba przyznać, że CD Projekt Red nie miał w ostatnim czasie dobrej prasy. Po problematycznej premierze największego bubla ostatnich lat (każdy wie o jakiej grze mowa), i po wyśmianiu przez niektóre serwisy zbliżającej się łatki o numerze 1.2 (o której pisałem tutaj), i w końcu po informacji, że studio opuścił Andrzej Zawadzki, który był głównym projektantem rozgrywki, w końcu przyszła pora na wpuszczenie małego promyczka nadziei na to, że w końcu CD Projekt RED wyjdzie na prostą.
Wszystko okaże się dokładnie za tydzień, czyli 30 marca 2021 roku o godzinie 18:00. To właśnie w tym terminie odbędzie się konferencja, na której CD Projekt RED zapowie swoje plany na przyszłość.

W końcu będziemy mogli dowiedzieć się co dalej z serią gier o Wiedźminie, rozwoju Cyberpunk 2077 (na tę informację chyba nikt specjalnie nie czeka jeżeli mają one wyglądać tak jak aktualizacja 1.2), dodatkach, jakie są do niego planowane, a które miały zostać zapowiedziane jeszcze przed oficjalną premierą gry.
W zasadzie do końca nie wiadomo czego możemy się spodziewać po tej konferencji, ponieważ już wielokrotnie CD Projekt mówił, że cały czas pracuje nad kilkoma dużymi projektami i nigdy nie zaprzeczyli, że jedną z tych produkcji jest Wiedźmin 4.
W odniesieniu do konferencji wspomina się także o możliwości zapowiedzi zupełnie nowej, dużej gry RPG w mrocznym świecie fantasy, która ma być jednocześnie projektem AAA.

Z tyłu tego wszystkiego majaczy też mobilna wersja Wiedźmina, czyli Witcher: Monster Slayer, która będzie grą w stylu Pokemon GO i właśnie ta gra budzi moje największe obawy. Mam nadzieję, że konferencja nie skończy się tak jak jeden z ostatnich Blizzconów gdzie, największą produkcją zaprezentowaną przez Blizzard była mobilna wersja Diablo III, która była chyba najszybciej usuwaną prezentacją w historii YouTube po tym, jaki hejt się na nią wylał. Naprawdę liczę na to, że CD Projekt RED nie popełni tego błędu i nie pójdzie w ślady Blizzarda, bo gdyby faktycznie Witcher: Monster Slayer było najważniejszą prezentacją konferencji, to można by było mówić już nie o gwoździu do trumny, ale bardziej już o rozpoczęciu przysypywania grobu.

Trzeba uzbroić się w cierpliwość – tydzień szybko minie i okaże się w jakiej kondycji jest CD Projekt RED i czy będzie jeszcze w stanie podnieść się po klęsce, jaką był Cyberpunk 2077.